Witam wszystkich serdecznie,
dzisiaj przychodzę do was z postem na temat podkładów, ale nie tych super drogich, tylko drogeryjnych zwykłych jak dla mnie codziennych.
Długo szukałam dla siebie idealnego rozwiązania, powiem szczerze, że udawałam sama przed sobą, że jestem zadowolona z czegoś co tak naprawdę w ogóle mi nie służyło, mowa tutaj o REVLON COLORSTAY ja używałam 150 Buff do cery mieszanej i tłustej, bo takową posiadam.
Co do krycia nie mam żadnych zarzutów, utrzymywał się na skórze też bardzo fajnie, ale tak mnie zapychał w szczególności na policzkach. Wmawiałam sobie, że to woda, że kremy, ale okazało się, że to podkład.
W momencie przecen w Rossmannie zdecydowałam się na zakup kilku nowych podkładów, nie będę tutaj wszystkich wymieniać , bo było ich z 10. Przejdę od razu do tych które zostają zemną na dłużej.
Pierwszy, który kupiłam za namową pewnej Vlogerkii to BOURJOIS CITY RADIANCE.
Geniusz pod względem konsystencji, krycie super jest lekki i czuję, że moja skóra oddycha.
Cena to ok. 55zł w drogerii, ale na stronach internetowych poniżej 30zł, więc podobnie jak REVLON.
Fajne jest też opakowanie, bo momencie gdy będzie się kończył to po prostu rozetnę go nożyczkami i wybiorę do końca.
Drugi również świetny podkład to L'oreal Paris True Match, zupełnie inny podkład, lejąca konsystencja nie tworzy maski i tak jakby wtapia się w skórę.
Świetny na prawdę, największym komplementem było dla mnie jak mój narzeczony powiedział : "Kochanie, pięknie i naturalnie wyglądasz".
No właśnie NATURALNIE, nie z maską jak 50 letnie kobieta, nie mam się czego wstydzić jestem młoda i moja skóra też potrzebuje trochę bodźców, żeby to uwydatnić, a nie przykrywać !
Z czystym sercem polecam wam te podkłady, ale wiem, że nie są dla każdego.
Musicie szukać, a na pewno znajdziecie !
Pozdrawiam !




